Wodę zaplanowaliśmy sobie inaczej0 zabawy na plaży, konkursy- a od rana woda ( czyli zmieściliśmy się w temacie) lała się z nieba. Plaża wypadła z grafiku. Pobudka w normie, śniadanie syte, nagrody za sprawności (wedle roziski poniżej)- zdobyte. Pierwszy blok zajęciowy- eksperymenty związane z wodą ( słoną/ słodką i gazowaną) wzbudziły sporo emocji. Wpompowaliśmy w dzieci sporo słownictwa i zabraliśmy się za wykańczanie wczorajszych robali- wypadły koncertowo, oceńcie sami! II śniadanie- wafelki w czekoladzie. Padać przestało około 12-stej więc skrzętnie wykorzystaliśmy okazję i popędziliśmy ( po drodze zaliczając wszystkie kałuże ;o) do muzeum militarnego. Sam szef nas oprowadzał, zrobiliśmy sporo zdjęć ale niestety przejażdżki pojazdem nie udało nam się tym razem załatwić. Pan Andrzej kręci od jutra dwa programy o TVP o Bornym Sulinowie. Zdradził mi, że mieszkania w Bornem mają już Monika Olejnik i Krystyna Czubówna, i to one są inicjatorkami obu programów. W Bornem jest jeszcze sporo wolnych lokali do wynajęcia, może ktoś da się skusić????

Obiad: pomidorowa, dewolaj ;o) i groszek z marchewką. Pustki na talerzach. Po obiedzie wybłagana “Biedra”, czyli wyprawa po zapasy- ogólnie słodycze i napoje, ale nie zabrakło również amatorów ogórków konserwowych (!?)

Popołudniowa sesja to kolejna porcja wodnego słownictwa oraz projektowanie i wykonanie własnego akwarium-wszystkie prace prezentowały się pięknie na tle ogrodowej fontanny. W ramach pwtórki słownictwa związanego z ziemią ( coal, sand, grass, moss, bark, cones etc) zabaw w magiczne pudełko.
Kolacja: makaron z truskawkami (lub bez) i kanapki. Śpiewamy kelnerkom miłosne piosenki po angielsku i jakoś sprawniej nas obsługują- a może tylko mi się wydaje?

Po kolacji wszyscy polecieli się pindrzyć – o 20.00 DISCO. Dziewczyny umalowane i uczesane, chłopcy…no też, co niektórzy się przebrali. A sama impreza- żywioł na całego!

Ta grupa jest wyjątkowo zżyta, optymistycznie nastawiona do życia, bardzo kreatywna, widać że dobrze się ze sobą czują, co w praktyce oznacza, że nie wstydzą się iść na całość- sama NAPRAWDĘ dobrze się bawiłam!

Już prawie północ, koniec doniesień z frontu, jutro czeka nas kolejny odleciany dzień- AIR.
16 spoconych Żywiołów i (nie mniej spocona) kadra