Ponieważ moje raporty wychodzą do Państwa zwykle przed północą po całym dniu pracy, zdarza się że nie wszystko zostaje w nich ujęte z powodu braku wydolności ;o). Zapomniałam nadmienić, że w poniedziałek odwiedził nas Sanepid i wydał pozytywny raport wraz z cytuję ” może się Pani pochwalić Rodzicom”. Więc się chwalę- lepiej poźno niż wcale.

Od rana lało, plany mieliśmy ambitne, potem były zmiany w zależności od pogody, a w praktyce było tak: śniadanko (kiełbaska na gorąco, kanapki), po śniadaniu sesja językowa – FIRE czyli matches, an explosion, a spark, a fire, to burn, a volcano, a bom, etc. Graliśmy w słownikowe bingo, były też kalambury (ogniste). Pierwszy eksperyment dnia- magic writing. Pisaliśmy sokiem z cytryny oraz mlekiem, a po wyschnięciu odczytywaliśmy sekretne wiadomości nad płomieniem świecy. W ramach powtórki z tematu AIR- zgadywanie zapachów z zamkniętymi oczami: coffee, an onion, a perfume, a strawberry, herbs, chocolate.

Po II śniadanku (jabłka) udało nam się wskoczyć (dosłownie i w przenośni) na trampolinę i zajęcia z łucznictwa. Obie aktywności miały wzięcie, w końcu nie wiedziałam, czy to skakaliśmy w czasie czekania na naszą kolej w strzelaniu, czy też strzelaliśmy w oczekiwaniu na naszą kolej w skakaniu…ale w zasadzie czy to istotne? Ważne że się działo i że wszyscy byli zadowoleni ;o). Sama też spróbowałam tej sztuki!

Po obiedzie ( zupa kalafiorowa, kotlet z piersi kurczaka, ziemniaki, sałata) spakowaliśmy się i podczas gdy grupa poszla na zakupy do Biedronki z Wychowawcami ja przeprowadziłam bagaże dzieci do nowego pensjonatu. Jest to BKO gdzie mieści się też muzeum (przy głownej ulicy Bornego Al. Niepodległości ( łatwo go znależć bo jest przy CZOŁGU). Warunki są wyśmienite- dobre znalezisko na przyszły rok! Dzieci zadowolone, po godzince na adaptację pracowały już na dużej sali podczas popołudniowej sesji językowej. Po kolacji ruszyliśmy na plażę, bo niebo w końcu BEZCHMURNE! – siatkówka z piłką plażową, plac zabaw, oglądanie zachodu słońca oraz oraz chińskie lampiony. Każda z drużyn miała swój – drużyna ognia FIRE- a red lantern, EARTH- a green lantern, AIR- a white lantern, WATER- a blue lantern. Było Już po ciemku wróciliśmy do pensjonatu. Jutro ma być pięknie- wszyscy czekają na plażę i kąpiel w jeziorze.

16 bezpiecznie przeprowadzonych Żywiołów i bardzo padnięta kadra.